Szkoła Podstawowa w Białobokach
MENU
Aktualności
O szkole
Historia szkoły
Pracownicy szkoły
Samorząd uczniowski
Rada Rodziców
Kalendarz roku szkolnego
Plan lekcji
Zajęcia dodatkowe
Konsultacje dla rodziców
Wykaz podręczników
Galeria

Historia szkoły

Orzeczeniem Wysokiej Cesarsko Królewskiej Krajowej Rady Szkolnej we Lwowie dnia 17 maja 1887 r. została zorganizowana w tutejszej wiosce szkoła filialna przyłączona do szkoły etatowej w Ostrowie.

Do roku 1887 dzieci wioski Białoboki uczęszczały do szkoły etatowej jednoklasowej w Ostrowie i tamże gmina płaciła należną ”konkurencyjną”. (Dla wyjaśnienia, każda wieś stanowiła gminę). Gdy jednak w roku 1886 gmina Ostrów postanowiła wybudować u siebie nowy budynek szkolny, zawezwała Białoboki aby tytułem składki złożyła przypadającą kwotę 800 zł. ren. Gmina Białoboki zwołała tedy Radę Gminną i na posiedzeniu 30 października 1886 r. uchwaliła prawie jednogłośnie, odłączyć się od szkoły w Ostrowie i wybudować szkołę u siebie. Równocześnie zobowiązała się dobrowolnie dodawać do płacy nauczyciela 120 zł. ren.rocznie. Powyższą uchwałę Rady Gminy zatwierdziła reprezentacja powiatowa w Łańcucie 8 listopada 1886 r.Według powyższego orzeczenia WCKKRSz została więc utworzona szkoła filialna w Białobokach.

Nauka rozpoczęła się w roku szkolnym 1887/8. Przez dwa lata nauka odbywała się w wynajętym przez gminę budynku Michała Szewczyka za co gmina mu płaciła czynsz. W roku 1889 stanął nowy budynek szkolny dzięki staraniom gminy, a w szczególności Józefa Handlera - administratora tutejszego folwarku, Sebastiana Kochmańskiego, Szymona Borcza, Walentego Szpiłyka - tutejszych gospodarzy. Zbudowany budynek szkolny został w tymże roku uroczyście poświęcony przez Księdza Kanonika Jana Balwierczaka, proboszcza w Ostrowie.

Pierwszym nauczycielem w Białobokach był Ludwik Pypeć, który zmarł w 1889 r. Od września 1889 nauczycielem został Jakub Kula.

W roku 1892 szkoła filialna w Białobokach została przez WCKKRSz przekształcona na szkołę etatową.
W 1893 r. Jakub Kula, na własna prośbę, został przeniesiony do Gaci, na jego miejsce mianowano nauczyciela Kaspra Płonkę , który w ciągu roku szkolnego, na własną prośbę, został przeniesiony do Dębowa. Na jego miejsce mianowano nauczycielem Piotra Kluza. Ponieważ budynek szkolny wystawiony w 1889r. został zniszczony przez grzyb, przeto gmina postanowiła pod tym dachem wybudować murowany budynek szkolny (stary budynek był drewniany), w tym celu sprowadziła cegłę, piasek, wapno, deski i posłała plan budynku do WCKKRSz, która tegoż planu nie zatwierdziła , lecz przysłała swój plan na budowę nowej szkoły. Działo się to w roku 1895. Gmina Białoboki była bardzo biedna, przeto Rada Szkolna Krajowa dołożyła brakującą kwotę, a także przyjęła ofertę Franciszka Cichockiego i Spółki z Kańczugi na budowę szkoły. W skład komitetu weszli: Ks. Kanonik Jan Balwierczak, administrator folwarku Jan Głowacki, a później Jakub Tomalski oraz gospodarze z Białoboki : Walenty Szpiłyk, Sebastian Kochmański i Wojciech Balawender. Naczelnikiem gminy Białoboki był podówczas Walenty Szpiłyk, a nauczycielem Piotr Kluz. Budowę ukończono w jesieni, w przyszłym roku 1898 na wiosnę Nadinspektor z Rzeszowa niejaki Michałowski odebrał budynek, a 11 czerwca 1898 został uroczyście poświęcony. Następnie ze starej szkoły przeniesiono do nowej ławki i nauka odbywała się do końca czerwca w nowej szkole.
Natomiast stara szkołę zakupił za cenę 575 zł.ren. 25 cent. Żyd z Markowej i wybudował w tym samym kształcie w Gaci obok gackiej nowej szkoły (była to tzw. „Jankielówka”, służył ten budynek przez wiele lat na różne potrzeby, jeszcze wiele osób go pamięta, a także pisząca te słowa przyp. Władysława Wołowiec).

W 1900 r. Piotr Kluz przeszedł do Ostrowa, a na nauczyciela w Białobokach mianowano „prowizoryczną”(słowo ówczesne) pannę Kulik, którą następnie przeniesiono do Kańczugi. Do Białoboki mianowano na nauczyciela stałego Mikołaja Horoszkę, który wcześniej był w Żołyni.

W 1902 r. nauczyciel Horoszko został przeniesiony koło Jarosławia, na jego miejsce Rada Szkolna Okręgowa w Przeworsku mianowała nauczycielkę Marię Charchalis. Od dnia 1 maja 1903 do 30 czerwca 1904 r. na jej miejsce WCKKRSz we Lwowie mianowała nauczyciela z Tarnawki Michała Cebulę, Marię Charchalis przeniesiono do Tarnawki.

Cytat z kroniki 1904r:

…” W roku 1904 zaszło ważniejsze zdarzenie, które należy zapisać do kroniki szkolnej. Staraniem Józefa Martinesa administratora tutejszego folwarku oraz Walentego Szpiłyk miejscowa Rada szkolna zakupiła 1 mórg ziemi na użytek nauczycieli od Arona i Sary Sanerkoftów,
żydów z Ostrowa za kwotę 1250 koron”…

W tym czasie do maja 1906 r. nauczycielem był Michał Cebula, po czym został przeniesiony, a w jego miejsce nadano Wilhelminę Tylkównnę, która była w tutejszej szkole od 1 maja 1906 do sierpnia tegoż roku. Od tego czasu Krajowa c.k. rada mianowała na stałego nauczyciela Stanisława Szerszenia. Na rok 1906 przypadła budowa stodółki szkolnej, która z braku miejsca stanęła w ogrodzie szkolnym.

W roku 1910 w miejsce Stanisława Szerszenia przydzielono Józefa Ćwikłę, którego po ośmiu dniach przeniesiono, a tutejszej szkole mianowano nauczycielem Włodzimierza Kaczorowskiego. Gdy ten, po trzymiesięcznym urlopie, nie zgłosił się, na mocy dekretu nominacyjnego w maju 1910 objęła nauczania Zofia Olechowska. We wrześniu powrócił Kaczorowski i objął kierownictwo, przyznano także dodatkowy etat, który objął Wacław Trasiński, a szkole przyznano klasę nadetatową.

W 1913 r. na miejsce stałego nauczyciela tutejszej szkoły, Kaczorowskiego – CKRSzO od 1 stycznia mianowała Stefana Szeligę, a od sierpnia tegoż roku, jako siłę nadetatową, nauczycielkę tymczasową Karolinę Wasylkównę. Jako drugą szkolną salę wynajęto u Jana Szlęka w murowanym domu- na północ, niedaleko szkoły.

Cytat z kronik szkolnej:

…„ W roku 1913 lato było bardzo słote, skutkiem czego wielu gospodarzy nie zdołało na czas uprzątnąć plonów z pola. Że zaś gospodarze przeważnie do robót polnych używają swoich dzieci przeto C. K. Rada szkolna Krajowa we Lwowie zezwoliła aby C. K. Rada Szkolna Okręgowa na wniosek poszczególnych Rad szkolnych miejscowych zezwalała na przedłużenie ferii do 15 września. I w Białobokach zrobiono z tego użytek. Stopnie trzeci i czwarty uczy Stefan Szeliga, a pierwszy i drugi nadetatowy Wacław Trasiński, który na własny koszt zamienił się z Wasylkówną i przeniósł się do Białoboki, a Wasylkówna na jego miejsce do Urzejowic”…

Przez te wszystkie lata do szkoły uczęszczało średnio 110 uczniów.

I wojna światowa 1914 r. Kronikę szkolna pisze Wacław Trasiński.
Cytat pisany na gorąco:

…” w dniu 29 czerwca zamordowano arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żonę. Zamordowanie było powodem do wielkiej wojny.
Z początku sądzono, że wojna nie potrwa dłużej jak 2-3 miesiące. Tymczasem w chwili pisania tej kronik mija 24 miesiąc, a o końcu ani marzyć. 28 lipca 1914 r. zarządzono ogólną mobilizację. We wsi ruch, kucie koni, wyjazd rezerwistów ”froszponów” płacz matek, żon, dzieci nie do opisania”…

Ludność ze strachu zaczęła uciekać z domów. 21 września do wioski wpadły patrole kozackie. Plądrowano domy, brano co im wpadło w ręce. W szkole zamieszkali oficerowie i popi. Po miesięcznym pobycie cofnęli się za San. Po całych dniach i nocach słychać było huk dział, aż ziemia drżała. Nauczyciel Stefan Szeliga zaraz na początku wojny poszedł w szeregu. Późnij powołano i Trasińskiego i szkoła została bez nauczyciela.
Po pomyślnym załatwieniu reklamacji, po 6-ciu miesiącach, wrócił Trasinski i objął obowiązki nauczyciela, w miejsce Szeligi mianowano nauczycielkę Jadwigę Świtalską. Podczas drugiej inwazji rosyjskiej 7 listopada 1914-13 maja 1915 mimo zakazu nauczania ze strony rządu rosyjskiego nauczyciele widząc wałęsające się dzieci, gromadzili je w swoim mieszkaniu i ukradkiem uczyli, a rodzice opłacali po 1 korone bo nauczyciele byli bez pensji. Do urządzenie tej nauki przyczynił się Ksiądz proboszcz Andrzej Szlisz oraz Naczelnik Gminy Andrzej Balawender. W ten sposób nauka trwała od 3 stycznia do 10 maja 1915.
Normalnym trybem nauka rozpoczęła się 5 listopada 1915r a w roku 1917 wrócił z wojny Stefan Szeliga i z nauczycielem Trasińskim oraz Jadwigą Świtalską rozpoczęto naukę. W listopadzie 1917 został Trasiński przeniesiony do innej szkoły.
Kronikę w tych latach prowadził Wacław Trasiński

Dzieje szkoły w wolnej i niepodległej Polsce

Według kroniki, którą pisał nauczyciel Stefan Szeliga.

Cytat:

…” Rok 1918 ziścił marzenia nasze i naszych przodków, którzy przez półtora wieku nie zapomnieli, że są synami „Wolnej i Niepodległej”.
Bo oto klęska mocarstw, którym się niedawno jeszcze zdawało, że zostaną pomimo świata- otworzyła bramy wolności”…

Dzieci, po wojnie, do szkoły uczęszczały nieregularnie, a to zimą z powodu braku obuwia i odzienia, względnie wiosną pracując w polu. Nauka odbywała się w jednej sali szkolnej oraz w pokoju odnajętym od nauczyciela, pokój jest za mały, a wynająć nie ma od kogo.
Budynki szkolne, o które w czasie wojny nikt nie dbał, w opłakanym stanie. Przy obecnej szalonej drożyźnie o remoncie nie ma mowy.

Dzieci w tym czasie uczęszczało nawet 159.

…” Z powodu opieszałości mieszkańców tutejszych, którzy nie chcieli nawet za drogie pieniądze przywieźć zakupionego w lasach ks. Lubomirskiego drzewa, nie uczono w szkole dwa tygodnie. Stan budynków w opłakanym stanie, a to z braku jakichkolwiek funduszów”…pisze kronikarz Szeliga.

Religii udziela ks. wikariusz Marcin Kędzierski. Nauki udzielał jeden nauczyciel Szeliga, a od 1921 tymczasowa nauczycielka Wilhelmina Skoczylasówna. Skład rady szkolnej: Andrzej Balawender, Wojciech Szylar, Walenty Szewczyk. Nastąpiły też zmiany- nauka ma zaczynać się z ukończeniem 7-go roku życia dziecka, a nauka ma trwać 7 lat. Zalecano tworzyć kursy dla analfabetów, kursy dokształcające i odczyty.

Wiosną 1922r. przykryto wreszcie dachówką zgniły dach na szkole, ze składek mieszkańców Białobok.

…” dnia października zmarł członek Rady Szkolnej Wojciech Szylar, człowiek dzielny, szkole przychylny, w jego miejsce wszedł Jakub Szpiłyk”…

Rok 1923-24. Religii udziela wikariusz ks. Dobrzański (wcześniej nauczał ks. Ziajka, którego mianowano proboszczem k/Lwowa).

Nauczyciel Stanisław Szeliga odchodzi na wyższy stopień nauczania na kurs do Krakowa, zarząd szkoły objęła nauczycielka Helena Wajdówna i w bardzo trudnych warunkach prowadziła naukę do końca roku szkolnego 1924/25, po czym objął posadę nauczyciel Alfred Sztolf - Wajdówna została siłą pomocniczą i mieszkała u Szlęka- kowala.

…” Sale szkolną wynajęto na tzw.”stancyjach” własność folwarku. Sala o jednym oknie, kiepskich drzwiach, wilgotna, raczej na piwnicę, niż na szkolna się nadająca, lecz jedyna do wynajęcia w Białobokach”…-pisze w kronice Sztolf. Dalej pisze:

…” Szkoła tutejsza należy do traktowanych po macoszemu. Podczas gdy innym wprost wpycha się pomoce szkolne, to Białoboki muszą dugo i bezskutecznie prosić – na dowód, że piszę prawdę niech posłuży fakt, że oprócz mapy Polski i małej mapy Europy, krzyża i 3 św. obrazów niczego nie zastałem. Pan Szeliga zostawił piękny obraz Poniatowskiego na koniu w ramach rzeźbionych i 3 obrazy Paderewski, Kościuszko, Poniatowski- reszta co widoczne- staraniem piszącego zdobyte”…

Siłę pomocnicza stanowi nauczyciel. Staraniem administratora folwarku Sowińskiego powiększono i oświetlono byłą stajnię, zwana zaszczytnie „ salą szkolną najętą”- jest on też członkiem rady szkolnej. Przewodniczącym Rady Szkolnej jest Andrzej Balawender człowiek stateczny, starszy, uczciwy i spokojny, pracowity, o szkołę dbający.

W dniu 2 września 1932 r. nauczycielka Jadwiga Karwalanka została przeniesiona do Pantalowic i szkoła, która na nazwę dwuklasowej ma tylko jedna salę i jednego nauczyciela.

Po 18 latach nauki w tutejszej szkole umiera w dniach pierwszych grudnia 1943 r. nauczyciel Pan Alfred Sztolf pozostawiając po sobie dobre wspomnienie. Sam jeden uczył wszystkich przedmiotów, a także starał się zaszczepić w młodych umysłach zasady dobrego postępowania, a także patriotyzm. Jego zastępcą został Lubomir Stankiewicz, który przez 2 lata wojenne starał się jak mógł, mimo surowego zakazu wroga kierować się programem polskim. Pracowała też w tych latach nauczycielka Janina Fabrycy, a także Maria Konieczna. Przez krótki okres nauczycielem był Władysław Chojcan, którego zapamiętali wszyscy o nazwisku (przezwisku) „Praktykant”, do dziś tak go wspominają – może nawet nie znali jego prawdziwego nazwiska. Krótko kierownikiem był Karol Czyż i nauczycielka Julia Bielawa.W dalszym ciągu uczy Maria Kobylińska, o której pracy tak w kronice wyraża się p. Konieczna:…”Kobylińska tak gorliwie zajęła się wychowaniem najstarszych klas, które nie tylko pod względem nauki
i wychowania były zaniedbane, ale pod koniec roku szkolnego 1947/48 można było ogląda duże rezultaty”…

Sama zaś Kobylińska nie najlepiej wyraża się o pracy w Białobokach. Jaka jest prawda? Któż to wie? W 1951 r. przechodzi na emeryturę. Nauki udziela też Waleria Bobkówna później Reizerowa. Komitet rodzicielski: Balawender Wojciech, Dudzic Michał, Szpiłyk Michał. Później przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego zostaje Hawro Andrzej, chociaż nie miał swoich dzieci- bardzo szkole oddany.

Po przejściu Marii Kobylińskiej na emeryturę, kierownictwo obejmuje Zając Antoni pracujący w szkole od 1 lutego 1951, a 11 listopada 1953 został powołany do wojska i już do Białobok nie wrócił. Od 15 listopada 1953 obowiązki kierownika szkoły przejmuje Waleria Reizer. Szkoła wtedy jest 7-klasowa, a pracują nauczycielki : Zubek Joanna i Stańko Janina. Kierowniczka Reizer Waleria o czym wypada nadmienić, bo wielu ludzi ja pamięta była nauczycielką „ z powołania”. Dbała o szkołę, o wychowanie dzieci nie tylko pod względem nauki, ale także pod względem etycznym. Za jej kadencji komitet rodzicielski w składzie: Puszkarz Stanisław, Szewczyk Józef, Cwynar Michał, Zubek Julian i inni rzucili myśl o budowie szkoły.

W roku 1957 powołano komitet budowy szkoły. Przewodniczący Szewczyk Józef i członkowie najbardziej aktywni: Puszkarz Stanisław,
Cieśla Bronisław (sołtys), Dudzic Michał, Cwynar Michał, Bącal Józef i inni.

Wielki zapał ogarnął nasze społeczeństwo- opodatkowali się po 100 zł. od ha, a także wykonali wszystkie niefachowe prace. Pracowali nawet po nocach do światła i w roku 1960 szkoła była gotowa na przyjęcie uczniów. Piękna, obszerna, w najładniejszym miejscu wioski. Uznana została jako Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego